Nie ma
nie ma czasu
ani miłości
to była tylko jedna noc
może dwie
jestem syreną
dwiema połówkami swojej całości
kiedy dotykasz mnie
to boli
aż do kości
zdradziłam się
Czas leczy rany
dlaczego nie
wyjechać i nie wrócić więcej
zostawić i odjechać w siną dal
pamiętasz gdy
do obicia swojej twarzy w łazience
szeptałaś tak
a lustro
kawałek szkła bez duszy i serca
pokazało ból i żal
szara cera i brak życia w ciele
i w tej sukience
nie zdołałaś przykryć tego tyle lat
i teraz wiesz to już na pewno
nie można uciec i zapomnieć
choć z czasem wszystkie krzywdy bledną
ich nigdy
nie da się oswoić
Fala
cokolwiek robisz
wróci
w pewnym dniu
jego łzy
i twój ból
dotkną cię
jak fala
ona przybliżać się będzie
oddalać
kara
za tysiące dni starań
Ziarnko piasku
tylu nie jest dane
zobaczyć to co dziś oglądamy
ciepło
twoich ramion
mój kanon
każdy z nas to
kilka sekund które trwamy
ziarnko piasku
w oceanie
światła błysk
co rano
Gdy ciebie nie ma
gdy ciebie nie ma
ja
to nie ta sama ja
jesteś przez chwilę
pokazujesz
całkiem inny świat
kim jesteś
że wpadłeś bezszelestnie
otuliłeś szczęściem
jak ćma
bliżej nie mogę
bo
spłonę
Teraz albo nigdy
teraz albo nigdy
mówię sobie
robię to co zawsze chciałam robić
palę odwagę jak pochodnię
plany snuję
obyś zrozumiał
jeśli nie przecież nie umrze świat
może tylko z nim
my
teraz albo nigdy
va bank
obstawiam serce
wygrywam łzy
nie ja pierwsza
i nie ostatnia